Kto za tym stoi?
Witam! Mam na imię Monika i od zawsze wierzę, że w prostocie kryje się prawdziwa moc.
Od lat pracuję w świecie transportu międzynarodowego, gdzie wszystko musi działać według planu – ściśle według terminów, slotów, szybkich decyzji, bez miejsca na pomyłki. Szybko, skutecznie, bez chwili wytchnienia.
Może właśnie dlatego zaczęłam szukać czegoś innego. Wolniejszego. Bardziej prawdziwego.
Zawsze ciągnęło mnie do natury. To w niej odnajdywałam ukojenie – w zapachu lasu, ciepłej ziemi, szeleście liści i mruczeniu kota.
Moimi przodkami byli Lasowiacy – ludzie żyjący w bliskim kontakcie z ziemią, z wielkim szacunkiem do natury.
Dziś mam szczęście codziennie podziwiać piękno i majestat Brzanki, która przypomina mi, co jest naprawdę ważne.
Z czasem zaczęłam ponownie doceniać proste rzeczy: zioła z mojego ogrodu, mleko od gospodarza, przyprawy z kuchni, miód kosztowany prosto z plastra, ciszę towarzyszącą pracy rękami. Z ciekawości i potrzeby chwili wytchnienia – zrobiłam pierwsze mydło.
Na początku była to zabawa – eksperymenty, intuicja, małe sukcesy i jeszcze większe błędy.
Dużo nauki.
Szybko jednak przerodziło się to w pasję i nowy sposób życia.
W mojej małej pracowni wszystko dzieje się powoli.
Każde mydło dojrzewa w swoim tempie – cztery, sześć tygodni, czasem dłużej.
Nie da się tego przyspieszyć, i dobrze. Tak ma być.
Ta praca uczy mnie cierpliwości i szacunku do czasu, który jest potrzebny, by powstało coś naprawdę dobrego.
Choć z wykształcenia jestem kimś innym, z wyboru tworzę naturalne produkty – prawdziwe i użyteczne.
Nie szukam cudownych receptur, sięgam po to co jest dobre, co znam i co znały nasze babcie: zioła, przyprawy, naturalne składniki.
To jest mydło.
To tylko mydło.
Ale jakie…